Dlaczego BMX nie ma amortyzatora? Bo w BMX liczy się kontrola, pop i technika jazdy, a nie miękka kanapa 😄
To pytanie wraca bardzo często, szczególnie od osób, które pierwszy raz widzą BMX-a albo przesiadają się z MTB.
„Jak to bez amortyzatora?”
„Przecież nadgarstki odpadają.”
„To musi być niewygodne.”
Tylko że BMX działa zupełnie inaczej niż rower górski. W BMX nie chodzi o wygodne przejeżdżanie przez korzenie. Tu liczy się kontrola roweru, szybka reakcja i feeling przy trikach.
Amortyzator zabierałby pop i kontrolę
Każdy rider, który robi bunny hopy, manuale albo lata po skateparku wie jedno, rower musi reagować od razu.
W BMX bardzo ważne jest wybicie, czyli pop. Kiedy ciągniesz rower do bunny hopa albo wskakujesz na przeszkodę, chcesz, żeby cała energia szła od razu w ruch.
Amortyzator robiłby coś odwrotnego:
- uginałby się przy wybiciu,
- zabierałby część energii,
- spowalniałby reakcję roweru,
- zmieniałby zachowanie roweru przy lądowaniu.
Dlatego nowoczesne rowery BMX freestyle mają sztywne widelce. To nie oszczędność, tylko świadomy wybór konstrukcyjny.
W BMX technika jazdy zastępuje część amortyzacji
To jedna z najważniejszych rzeczy, których osoby spoza BMX często nie widzą.
W MTB dużą część pracy wykonuje zawieszenie. W BMX sporą część „amortyzacji” przejmuje sam rider 😄
Przy lądowaniach, hopach i dropach pracują:
- nogi,
- ręce,
- balans ciała,
- technika wybicia i lądowania.
Doświadczony rider potrafi wylądować płynnie nawet na całkowicie sztywnym rowerze. Ciało działa wtedy trochę jak naturalne zawieszenie.
I właśnie dlatego w BMX ważniejszy jest sztywny, przewidywalny rower niż miękki amortyzator, który zabierałby kontrolę i pop podczas trików.
BMX ma być prosty i pancerny
W BMX im mniej rzeczy do zepsucia, tym lepiej 😄
Riderzy katują sprzęt na schodach, murkach, hopach, dropach i nie zawsze idealnych lądowaniach. Amortyzator w takim rowerze miałby naprawdę ciężkie życie.
Dlatego BMX-y są maksymalnie proste konstrukcyjnie:
- sztywny widelec,
- sztywna rama,
- mniej zbędnych elementów,
- większa odporność na mocną jazdę.
Ale przecież BMX jest twardy
No jest 😄 I właśnie o to chodzi.
Rider ma czuć rower pod sobą. W skateparku, na streetcie czy pumptracku dużo ważniejsze jest przewidywalne zachowanie roweru niż miękka jazda.
Część drgań i tak przejmują:
- szerokie opony BMX,
- odpowiednie ciśnienie w oponach,
- praca nóg i rąk ridera.
Po kilku jazdach większość osób przestaje w ogóle myśleć o amortyzatorze.
MTB i BMX to dwa różne światy
MTB powstał do jazdy po kamieniach, korzeniach, górskich trasach i nierównym terenie. Tam amortyzator ma sens, bo pomaga utrzymać przyczepność i komfort.
BMX freestyle powstał głównie do:
- streetu,
- skateparków,
- pumptracków,
- trików,
- skoków i technicznej jazdy.
W takim zastosowaniu amortyzator częściej przeszkadza, niż pomaga.
Czy istnieją BMX-y z amortyzacją?
Były różne eksperymenty i starsze konstrukcje, ale freestyle BMX praktycznie został przy sztywnych widelcach.
Powód jest prosty. Riderzy wolą:
- niższą wagę,
- większą kontrolę,
- lepszy pop,
- prostszą konstrukcję,
- bardziej przewidywalne zachowanie roweru.
Brak amortyzatora w BMX to nie wada
Brak amortyzatora w BMX nie oznacza, że rower jest gorszy albo mniej zaawansowany. Jest po prostu zrobiony do innego stylu jazdy.
Sztywny BMX daje riderowi dokładnie to, czego potrzebuje przy trikach, czyli kontrolę, szybkie wybicie, prostą konstrukcję i pewne czucie roweru.
Sprawdź rowery BMX freestyle dostępne w RMDBike i wybierz setup gotowy na skatepark, street i pierwsze porządne bunny hopy 🔥